środa, 24 sierpnia 2016

Lake time

Witam Cię człowieku !

Po dłuższej nieobecności związanej z moim wyjazdem melduję się ponownie!

Dzisiaj zdam Wam relację z pobytu w jednym z ośrodków w Sarnowicach.
Spędziłam tam cudowny tydzień ( pomimo niedopisującej pogody), a dodatkowo poznałam cudownych ludzi.


Codziennie spędzałam czas na świeżym powietrzu, niezależnie od tego czy padało czy mocno wiało. Nie ukrywam, udałam się tam nie tylko na odpoczynek, ale też na nowe, wędkarskie przygody - m.in. pierwszy raz łowiłam z łódki. Niestety ryby nie są głupie i na 5 dni połowu z wody wyciągnęliśmy 11 ryb, ale ta największa była moja, a co !




W przedostatni dzień razem ( z tam poznanym) małżeństwem udaliśmy się do kopalni złota w Złotym Stoku. Byłam tam drugi raz i szczerze powiedziawszy nic, a nic się tam nie zmieniło :) Trochę złota udało mi się wypłukać, zwiedzać pozwiedzałam, a nawet podroczyłam się z przewodnikiem - Panem Erykiem ( bardzo  miły). Jako, iż wyróżniałam się wzrostem skierował do mnie jedno pytanie dotyczące wagi złota. Myślał, że się pomylę, a tu co? Odpowiedź prawidłowa i nagroda idzie do mnie :)


Jak już wiecie lub nie. Jestem posiadaczką nowego psiaka - owczarka niemieckiego. Pewnie się domyślacie, że był on razem z nami, a jakby tego było mało to obok, w domkach, także były psiaki. Jeden był kundelkiem  i miał 17 lat, a drugi labradorem i miał 12 lat. Wszyscy się śmiali, kiedy to Torro ( tak się nazywa) latał do "dziadków". Oba były cierpliwe i dały się Juniorowi wybawić.



Taka  krótka notka z mojej strony. Mam nadzieję, że ktoś dotarł do końca.


Paputeq